O muzyce filmowej - Score and the City

O muzyce filmowej - Score and the City

Transkrypcja

Powrót do odcinka

00:00:01: Tu.

00:00:01: Magda, witajcie w nowym odcinku podcastu.

00:00:04: Nie ma w Scorender City zwykle jakiejś specjalnej sezonowości ale w pewnym sensie wracam w Nowym Sezonie bo Wrzesień oznacza powrót dla większości z nas do różnych zadań i obowiązków i jakąś nową odsłonę a sierpień też zaskoczył mnie i zatrzymał trochę zdrowotnie ale mam nadzieję że wszystko się powoli ułoży.

00:00:27: Zaczniemy sobie więc jesień od cyklu co nowego, w którym opowiadam o tym, co nowego właśnie, wartego uwagi pokazało się w muzyce filmowej.

00:00:36: W ostatnim czasie płytą lata bezdyskusyjnie jest odeseja i chyba trochę już okrzepliśmy w związku z tą premierą, co było sporo ochów-achów negatywnych komentarzy także nawet parę awantur.

00:00:51: śledziłam to wszystko, co się pisało i mówiło i wśród tych którzy są zdecydowanie na tak i w śród tych, którzy są zdecydowanie na nie.

00:01:01: Ja jestem w trzeciej grupie, a ta trzecia grupa jest całkiem spora.

00:01:06: Wiem to, bo nieustannie rozmawiamy towarzysko ale też wiem to od moich słuchaczy, bo przegadaliśmy to na Instagramie.

00:01:14: Ja Jestem w trzeczej grupie... Nie wiem.

00:01:17: Warsztatowo.

00:01:18: oczywiście Odiseja to jest wyśmienita praca na najwyższym hollywoodzkim poziomie.

00:01:23: Trudno mi zatem jakoś jednoznacznie ją skrytykować.

00:01:26: Może to wyłącznie sprawę mojego zdania, mojego.

00:01:28: widzimy się czy słyszymy się.

00:01:31: Spróbuję wam opowiedzieć jednak co gdzieś tutaj mnie drapie.

00:01:36: nie w sensie takim że coś jest źle zrobione tylko w takim sensie że może to jest pewna stracona szansa.

00:01:45: Po pierwsze popularność Nolana kompozutora nolana samego filmu paradoksalnie moim zdaniem od ESEI zaszkodziła.

00:01:54: Oczywiście Muzyka do odsej przyciągnęła masę słuchających, nie ma się temu co dziwić.

00:02:01: Każdy film Krzysztofa Ranolana cieszy się takim zainteresowaniem.

00:02:05: no a obecność przy nim laureata trzech oskarów jednego z najpopularniejszych obecnie kompozytorów muzyki filmowej Ludwika Goransona i Orancona w zależności od tego jaką wymowę przyjmiemy polsko-szwedzkiego kompozedora mogę tak powiedzieć już teraz hollywoodzkiego dodatkowo podkręca szum wokół tej produkcji.

00:02:26: Jedną z nagród Goranson dostał właśnie za film Nolana, jedną z Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.

00:02:32: Za film Openheimer był ten Oskar.

00:02:35: no i o The Seiya.

00:02:36: to jest kontynuacja ich wspólnej pracy.

00:02:38: jak to zwykle bywa u Nolano tak też było w przypadku pracy z Cimerem pracę która jest owiana legendami.

00:02:46: Bo Christopher Nolan to jest taki reżyser, który lubi się wtrącać kompozytorom.

00:02:51: Lubi im mówić co mają robić i ci przytomni wykorzystują to przekładają to jakoś tak że wychodzi na ich korzyść.

00:03:01: W tym wypadku Nolan postawił taki warunek aby nowa muzyka do odseji nie była nagrywana z wykorzystaniem powiedzmy tradycyjnego aparatu orkiestrowego.

00:03:12: I media podchwyciły to natychmiast.

00:03:14: szeroko opisały i skomentowały Nolan, rząda ścieżki bez orkiestry.

00:03:22: Tymczasem orkiestra czy jej brak w tym filmie to w ogóle nie jest najważniejsze w tym jak muzycznie te opowieści odczytujemy.

00:03:32: Chciałabym też dodać że Goranson należy do tych kompozytorów w Hollywood których łatwo wyodrębnić bo oni zasłynęli z połączenia klasycznych brzmień z nowoczesnymi.

00:03:44: A w każdej ścieżce to idzie falą od cimera, chociaż ma swoje źródło jeszcze w złotej erze Hollywooda.

00:03:52: To jest materiał na zupełnie inną opowieść.

00:03:55: W każdejsie ścieżcy zatrzymują jakieś takie drobne atrakcyjne pomysły.

00:04:00: a to nietypowy instrument, a tu jakieś ciekawe metrum.

00:04:03: A to drobia zgadające się odczytać dopiero po wnikliwej analizie.

00:04:08: są ich znaki rozpoznawcze i Odysseyja świetnie się w ten model komponowania wpisuje.

00:04:14: Zamiast klasycznego aparatu, którego Nolan nie chciał mamy szereg instrumentów i rozwiązań dzięki którym Ludwik Goranson kształtuje muzykę na czasy od Seusza.

00:04:29: Pracował nad tym blisko rok.

00:04:31: współpracował z etnomuzykologami, z takimi archeologiami muzycznymi.

00:04:36: przedstawił reżyserowi czterego godziny pracy, czterekodziny materiału.

00:04:41: do ostatecznego wydawnictwa z muzyką weszły, dwie.

00:04:46: Zatem to jest w ogóle kolos.

00:04:48: Problem w tym że ta praca troszeczkę wydaje mi się przeszarżowana a nadmiar tego wszystkiego nie tyle filmowi przeszkadza co mu po prostu nie pomaga.

00:04:59: W ostatnim odcinku z Core and the City przed tą wakacyjną przerwą rozmawiałam z Julią Wolner o tym co ochomerze wiemy czego ochomerza nie wiemy I jak możemy na ten film spojrzeć właśnie poprzez te rzeczy, które wynikają z mitów, z historii?

00:05:18: To jest bardzo ciekawa opowieść.

00:05:20: Polecam wam posłuchać Juli Wolner z podcastu i z magazynu Lentę bo ona pięknie to wyjaśnia.

00:05:27: Muzyka bowiem pełni tutaj naprawdę ważną rolę.

00:05:29: Starożytni grecy w XVIII wieku śpiewali swoje pieśni a ojdowie wędrowali, snuli historię.

00:05:37: Prawdopodobnie nie robili tego słowo, posługiwali się jedynie fragmentami tak z głowy.

00:05:43: Ale jest w tej tradycji miejsce też dla Homera.

00:05:46: wiemy natomiast że jego dzieło nie było tylko opowiadane i śpiewane ale też zostało zapisane w formie tekstu.

00:05:53: Fascynujące są wszystkie tajemnice tamtego czasu.

00:05:56: no bo o niczym nie możemy powiedzieć ze stuprocentową pewnością.

00:06:00: i podobnie w muzyce Goręcona.

00:06:03: my do końca nie wiemy jak on to wszystko zrobił bo tego bardzo dużo.

00:06:08: Być może nie każdy metaliczny dźwięk jest gągiem, o którym opowiada Aniski z Synthesatorem gdzie tam się kończy muzyka a zaczyna sound design i odwrotnie.

00:06:18: Nie wiemy ale czy koniecznie musimy to wiedzieć aby słuchać tej muzyki z przyjemnością?

00:06:24: Najwięcej konkretów płynie z wywiadów o ile kompozytor oczywiście mówi nam wszystko.

00:06:29: i tutaj najważniejszym instrumentem według słuchania i słuchanie, czytania wywiadów jest Aulos.

00:06:38: Wyobraźcie sobie dwie połączone rurki piszczałki być może z podwójnymi stroikami takie brzmienie zbliżone do oboju.

00:06:46: Kompozytor zaprosił specjalistę od tego rodzaju instrumentu w Koluma Armstrong'a aby nie tylko nagrywał ale też otworzą możliwie jak najbardziej oryginalny dźwięk.

00:06:55: bo jak Aulós brzmieł?

00:06:57: my oczywiście tego nie wiemy.

00:06:59: Jak brzmiał wtedy?

00:07:00: Istotne miejsce mają też lira, ma tradycyjny pastorski instrument bałkański.

00:07:07: Jest sporo głosów między innymi zespół z Albanii, który pielęgnuje taką wielogłosową tradycję wokalną więc ta muzyczna przeszłość została przez Goransona potraktowana dużo szerzej niż tylko w odniesieniu do historii Grecji.

00:07:23: Chciał postawić taką rekonstrukcję nad efektami.

00:07:26: I to właśnie nie do końca się też udało, bo choć są momenty, które rzeczywiście brzmiały jak coś zupełnie nowego.

00:07:33: To w wielu kompozycjach ta ścieżka jest dość przewidywalna bardziej utrzymująca taki nolanowsko-gorąconowski klimat niż popychająca przekazująca coś dalej Odeseja muzycznie.

00:07:47: moim zdaniem trochę nie ma tożsamości, nie ma swojego gawędziarza i narratora Nie ma swoiego muzycznego Homera.

00:07:57: Jest oczywiście festiwalem tych narzędzi, Aulos, Lira, Gongii, głosy, Synthesatory wszystko efektownie przed nami rozłożone precyzyjnie przypisane do kolejnych scen.

00:08:09: ale taki katalog nie jest jeszcze tą opowieścią, nie tworzy języka który spająłby film od początku do końca.

00:08:17: Pamiętacie taki film Ground Budapest Hotel?

00:08:20: Wes Andersona z muzyką Alexandra Desplata.

00:08:24: To jest przykład filmu, który też wykorzystuje różne kradzione z różnych kultur narzędzia muzyczne brzmienia instrumenty i wykorzystuję je po to aby opowiedzieć nowym językiem muzycznym historię kraju, który nigdy nie istniał.

00:08:42: Tak jak my nie wiemy jak brzmiała starożytna Grecja na sto procent, tak?

00:08:48: co by wymyślił język żubrówki w tym filmie.

00:08:51: I tamto jest zrobione mistrzowsko, zresztą despladostą za to Oskara.

00:08:56: No i puenta.

00:08:56: być może dla naszego dobra lepiej byłoby nie opowiadać nam tak wiele o tym czego w tej muzyce nie ma tylko po prostu dać nam ją usłyszeć po raz pierwszy odczytać samodzielnie.

00:09:12: Wiele komentarzy, wiele komentarz przeszło przez moje oczy.

00:09:17: Jeden zwrócił moją uwagę, bo to był taki komentarz, który pojawił się w sieci pod postem o tym że zła muzyka rzadko obniża wartość filmu.

00:09:28: Dobra potrafi go unieść i sprawić, że jest jeszcze lepszy.

00:09:33: I autor tego komentarza pisze co by było gdyby?

00:09:38: czy z inną muzyką odeseja mogłaby być jeszcze leprze?

00:09:44: Tyle o najsłynniejszej ścieżce tego lata, niech jej będzie dobrze.

00:09:48: Czas pokaże jej miejsce też tak pompatycznie powiem.

00:09:51: A teraz dwa filmy które mają nazwijmy to monochromantyczne ścieżki.

00:09:57: Pożyczam sobie to słowo ze świata kolorów a chodzi mi o to że w głównej roli mają przede wszystkim jeden instrument i to też są filmy tego lata zresztą całkiem gorące.

00:10:07: takie jest życie i zaproszenie.

00:10:10: Takie jest życie.

00:10:11: to jest w ogóle piękny film.

00:10:13: historia która się zaczyna afrykańsko, egzotycznie dziko szczerze.

00:10:19: To od razu w tym filmie słychać, bo muzyka jest jednym z filarów tej opowieści od początku do samego końca a największym takim komplementem jaki można jej powiedzieć to powiedzieć że została świetnie przemyślana pozostaje konsekwentne od pierwszej minuty do ostatniej.

00:10:36: Ricardo Milani wyreżyserał ten film.

00:10:38: był u nas w kinach w lecie po czerwcowej Premierze.

00:10:43: zwrócił uwagę widzów ciepłem i poruszającą historią efizję sardyńskiego pasterza, któremu bogaty developer chce zabrać ziemię, odkupić od niego ziemią i wbudować tam hotele.

00:10:59: W miejscu, które wciąż jest dzikie i fascynujące.

00:11:03: No i centrak kryje jeszcze jedną bohaterkę w tym filmie, która w ogóle nie udzielała wywiadów, nie pozawała do zdjęć najskromniejszą.

00:11:10: Jest nią... harmonijka ustna.

00:11:13: Instrument, któremu kompozytor bardzo młody mozo z Konkaz zdecydował się oddać wiodący głos swojej partytury.

00:11:21: Conkaz też jest z sardyni i z wyjątkową uwagą potraktował muzyczny portret swoich wyspy chcąc jej dać taką siłę poprzez muzykę.

00:11:32: bo tam w obrazie trwa ten pojedynek.

00:11:35: kto wygra?

00:11:36: ten bogaty i ten który chce postawić na turystykę?

00:11:39: czy ten biedny mały skurczony staruszek?

00:11:44: i ta siła jest właśnie od harmoniki.

00:11:47: Takie jest życie, to jest debiut tego kompozotora, trzydziestosiedmioletniego kompozytora w pełnometrażowym kinie.

00:11:54: Jego świat bardzo ciekawy trochę folkloru ale też wymykający się kliszom.

00:12:00: Harmonika może się wydać słuchaczowi instrumentem bliskim muzyce ludowej.

00:12:05: Ale uwaga Konkaz jest również beatboxerem i bardzo lubi takie połączenia harmonijki z rapem, z szeroko rozumianą muzyką ulicy.

00:12:16: I właśnie takim podejściem podbił serca jurorów programu Mam Talent został zwycięzcą włoskiej edycji i później też występował w odsłonach międzynarodowych.

00:12:26: Harmonijka podobnie jak kino i wielu twórców, którzy kształtowali muzykę filmową trafiła do Stanów Zjednoczonych z Europy.

00:12:33: Pasję do tego instrumentu Mozes Konkaz odziedziczył swojej babci.

00:12:38: Brzmienie harmoniki uwodzi od pierwszych chwil tego filmu.

00:12:43: Jest naturalny, bardzo się stapia z akcją.

00:12:46: dyskretnie pozostaje na drugim planie.

00:12:48: a jednak jest to drugi ważny plan.

00:12:51: Staje się takim głosem mówiącego niewiele jeśli już w serdeńskim dielekcie którego i tak nie rozumiem.

00:12:57: Właśnie efizja, staruszka samotnika człowieka niezrozumianego przez sąsiadów a nawet przez własną rodzinę ikonkas Podarował mój instrument, który staje się żywy dzięki temu że się z nim oddycha i jakby daje się mu powietrze.

00:13:16: Z tego samego świata, które bohatera otacza z wiatru z morza, z plaży i z oliwnych drzew.

00:13:21: Harmonika to jest instrument o brzmieniu nostalgicznym ale też radosnym.

00:13:27: doskonale współgra w obecnym filmie humorem.

00:13:31: Jej dźwięk jest czasem samotny, jak same fizjo tajemnicze i trudne do opisania ale świetnie też pasuje do scen komediowych.

00:13:39: W ogóle uważam że harmonijka powinna mieć własną filmową monografię.

00:13:44: wykorzystywali ją mistrzowi Ennio Morricone w pewnego razu nać kim zachodzie John Barry w nocnym kowboju.

00:13:49: może się skuszę na taki odcinek o harmonice.

00:13:53: swoją wyjątkową pozycję w kinie zawdzięcza też dużej mierze legendarnemu belgijskiemu, muzykowi, czasowemu virtuozowi, tudzowi i lymansowi.

00:14:03: A mimo to jej historia wciąż jest właściwie nie opisana.

00:14:08: Mozes Konkes umiejętnie wykorzystuje tę harmonikę w ścieżce do filmu.

00:14:12: Takie jest życie.

00:14:13: łączy ją z rapem, z beatbox'em, nowymi technologiami.

00:14:17: I jeden instrument, i jeden przemyślany instrument.

00:14:20: dobra zabawa własny język kompozytora.

00:14:24: Bardzo to było piękne i mały epilog tej ścieżki takiej z życie.

00:14:31: świetnie się słucha poza filmem w samochodzie.

00:14:35: Polecam bardzo!

00:14:37: No i zaproszenie, film bardzo dobry.

00:14:40: również oglądałem z ogromną przyjemnością i słuchałam którego muzyka wpisuje się w tym świecie przesyconym efektami.

00:14:50: te grupy filmów które mają muzykę bardzo minimalistyczną.

00:14:55: To już jest kolejna z takich propozycji, nie wiem czy pamiętacie – dramę też z tego roku ze znakomitą muzuką Daniela Pemberton'a.

00:15:02: Też taką właśnie monochromatyczną, ale skupmy się na tym nowszym zaproszenie brytyjskiej artysta Davonte Haines znany na scenie muzycznej jako Blood Orange.

00:15:12: i właśnie jako tego artysty pod tym pseudonibem jego miałam szansę poznać, zacząć słuchać i słucham go do dzisiaj poza tym obszarem filmowym.

00:15:22: Nawet nie miałam pojęcia że też w filmie pracuję.

00:15:28: I on wykorzystuje tutaj rzeczywiście minimum środków.

00:15:31: Film jest spektaklem Cała historia czwórka bohaterów jednomieszkanie.

00:15:37: dlatego pierwotnie On chciał pójść w stronę takiej ścieżki jak w teatrze może operowej.

00:15:42: Ostatecznie zdecydował się dodać piątą postać, czyli wielą czele, która partneruje naszym bohaterom w kłótniach, komentuje ich ruchy.

00:15:53: Nie mamy tutaj klasycznej harmonii, nie mamy melodii do zanucenia ale mamy sporo napięcia.

00:15:58: Kompozytor zaprosił go nagrania tej ścieżki.

00:16:01: Świetną instrumentalistkę Kirin McAwayne doświadczono w tego typu zadaniach, które balansują na granicy różnych dziedzin sztuki.

00:16:10: jej wielączelę jest surowa i szorstka, nie jest taka miękka i śpiewna.

00:16:15: Niestandardowy był też proces powstawania tej muzyki, która się kształtowała jeszcze podczas montażu.

00:16:22: Olivia Wild, która ten film wyreżyserowała chciała żeby w zaproszeniu muzyka zagrała w pewnym sensie nerwy bohaterów.

00:16:30: no i rzeczywiście je gra.

00:16:32: Gra jest trochę zbyt gwałtownie, nie da się jej... Nie zauważyć.

00:16:36: Trochę żołuję tego, bo czasem zamiast grania nerwów gra nam na nerwach.

00:16:40: Przede wszystkim jednak powiela konstrukcje, które w takich skromnych inscenizacyjnie i opartych na dialogu filmach już się pojawiały.

00:16:48: No bo jeśli przyjąć, że muzyka powinna nam mówić o tym czego nie widzimy i co nie pada z ust aktorów to to zadanie nie zostało zrealizowane.

00:16:57: Ale jest to frapująca propozycja.

00:17:01: Muszę przyznać... No i film wspaniały, jeśli ominęliście go bo wakacje, bo wyjazdy, to zwróćcie uwagę.

00:17:07: może się jeszcze gdzieś pojawi.

00:17:10: I na koniec z życzeniami dobrego roku szkolnego dla nas wszystkich perełka.

00:17:16: Bo na fali popularności filmowej klasyki powraca muzyka do serialu siedem życzeń a po raz pierwszy w ogóle ukazuje się na płucie winlowej materiał który John Porter skomponował w osiemdziesiątym czwartym roku do serialu.

00:17:31: Z tekstami Macieja Zębatego został ponownie zrejestrowany w dwa tysiące dziewiątym roku i na tej płycie znalazło się jedynaście utworów związanych z muzycznym światem tej produkcji, no a muzyka jest w tym serialu ważna.

00:17:45: Jest też bonusowa wersja przy boju zespołu Wanda i Banda czyli efekt spotkania Wandy Kwietniewskiej z zespałem Lemon i Igorem Herbutem.

00:17:54: taki muzyczne pomost pomiędzy oryginałem a nowymi czasami, potrzebny pomoc jak najbardziej.

00:18:00: Dla mnie oczywiście jest to wspomnienie dzieciństwa ale myślę że ten serial może być też ciekawe dla naszych dzieciaków.

00:18:07: Album otrzymuje też zupełnie nową szatę graficzną.

00:18:11: Płyta się ukazała w ramach takiego projektu legendy polskiej muzyki.

00:18:14: Powiedziałam już, że muzyka jest w tym serialu ważna i wątek muzyczny był obecny w scenariuszu od początku.

00:18:20: twórcy szukali różnych zespołów.

00:18:22: Pojawił się tam gdzieś manem ale padło na Wandy i bandy.

00:18:26: Historia tytułowej piosenki jest dość wyjątkowe bo serial przez cenzurę przeleżał na półce dwa lata a potem siedem życzeń, bo to też ta piosinka nie było grane w mediach i jak wspomina Wanda Kwietniewska niusła ją jedynie serial dość skutecznie.

00:18:46: No to dla wszystkich, którzy w swoich działaniach podtrzymują pamięć o klasyce polskiej muzyki filmowej i przekazują ją dalej oraz dla tych wszystkich, który do szkoły również muzycznej.

00:18:58: Hattor, hattor... nie umiem tak powiedzieć pięknie jak to brzmi głęboko.

00:19:05: I starożytnie w tym filmie, w tym sensie ten odcinek nam się pięknie zapródł od starożytnej Gretzi w Odysei Pana Kota z serialu, siedem życzeń.

00:19:18: O nowej muzyce filmowej regularnie pisze w miesięczniku kino.

00:19:21: bardzo was tam zapraszam i do usłyszenia wkrótce!

O podcaście

Jestem dziennikarką i prezenterką, popularyzatorką muzyki. Od 20 lat w centrum moich zainteresowań jest muzyka filmowa, a szczególnie jej historia. Za „Score and the City” dostałam nagrodę Podcast Roku 2023. Przez 15 lat byłam związana z radiem RMF Classic. Sporo piszę, wykładam w Akademii Muzycznej w Łodzi (między innymi historię muzyki w filmie). W 2022 roku ukazała się moja pierwsza książka - „Kilar” w serii Małych Monografii Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Znajdziesz mnie na Instagramie i na Facebooku. Do usłyszenia!

przez Magda Miśka-Jackowska

Subskrybuj

Obserwuj nas