O muzyce filmowej - Score and the City

O muzyce filmowej - Score and the City

Transkrypcja

Powrót do odcinka

00:00:00: Podcast o muzyce filmowej Skor&The City kończy właśnie pięć lat.

00:00:05: Z tej okazji chcę przypomnieć Wam niektóre ważne dla mnie odcinki z archiwum.

00:00:09: Być może zapodziały się gdzieś w gąszczu materiałów, bo w tej chwili odcinków jest już ponad... ...sto pięćdziesiąt!

00:00:17: Niezmiennie dziękuję że jesteście.

00:00:19: Jeśli słuchanie Skor & The City sprawia Wam przyjemność to ocencie podcast puśćcie go dalej albo po prostu do mnie napiszcie.

00:00:29: Dobrego urodzinowego słuchania.

00:00:31: Magda!

00:01:03: No taki dość tajemniczy tytuł ma ten odcinek, a powinien mieć jeszcze podtytuł trzy filmowe piosenki z podróży jedna z samolotu druga z pociągu i trzecia z auta.

00:01:16: Trzy piękne filmowe piosenki, których autorzy wpadli na ich pomysł w środkach masowej i nie tylko masowej komunikacji Wojciech Kiler W samolocie Lucian Kaszycki w pociąku A Harold Arlen w aucie, a właściwie na parkingu.

00:01:32: Bo kazał to auto natychmiast zatrzymać kiedy tylko pierwsze nuty przyszły mu do głowy.

00:01:37: Taki to będzie dzisiaj odcinek.

00:01:39: Mam nadzieję że sprawi wam frajdę bez względu na to czy aktualnie jesteście w drodze?

00:01:44: Czy nie?

00:01:45: Zapraszam!

00:01:46: A na pomysł opowiedzenia Wam dzisiaj o trzech piosenkach napisanych w środkach komunikacji Wpadłam przy okazji wspominania Lucjana Kaczyckiego.

00:01:55: Kompozutor odszedł piątego maja w wieku osiemdziesięciu ośmiu lat, to jest jeden z tych mistrzów, którzy coraz częściej odchodzą ale też postać nie tak znowu szeroko znane.

00:02:08: Na tych miast media przypomniały że Lucian Kaczycka był autorem jednej z najsłynniejszych polskich piosenek filmowych.

00:02:15: Pamiętasz była jesień?

00:02:17: Tak właśnie filmowych i zaraz o tym więcej.

00:02:21: Chyba na zawsze, kiedy ktoś ma na koncie jeden tak wielki przebój w zapomnienie potem idą inne osiągnięcia.

00:02:27: i tutaj aż się prosi żeby powiedzieć że Lucian Kaszycki był bardzo ważną postacią polskiej rozrywki.

00:02:35: Rozrywki, którą co powtarzał trzeba traktować śmiertelnie poważnie, żeby była dobra.

00:02:41: Przypomina mi w tej swojej opinii innych mistrzów np.

00:02:44: Hollywoodzki, Hynroge Męsniego czy Elmera Bernstina.

00:02:49: No, bo oni sobie robili w swojej muzyce ewidentne żarty Henry Menstein'i chociażby w różowej panterze a Elmer Bernstein w siedmiu wspaniałych.

00:02:59: Ale nigdy.

00:03:00: nawet kiedy żartowali i nawet kiedy pisali lekko to nie było byle jak.

00:03:07: Lucian Kieszycki kompozytor z Krakowa pracujący w Warszawie, a zresztą nieustannie podróżujący To był artysta, u którego warsztat rzeczywiście bardzo mocno zwracał uwagę studia.

00:03:23: Skończył w Krakowie i tam też.

00:03:25: zaczynał potem swoją działalność pedagogiczną.

00:03:27: później kontynuował ją w Warszawie.

00:03:29: pisał i klasykę i muzykę elektroniczną i muzyka rozrywkową, piosenki teatralną filmową.

00:03:35: I to co jeszcze zwraca uwagę w jego doświadczeniu i w jego dorobku to intuicja która po prostu Mówiąc naprawdę tak bardzo, bardzo wprost cechuje najlepszych muzyków.

00:03:53: Był szefem pierwszych warsztatów jazzowych w Chodzieży.

00:03:55: W dziewięćdziesiątym drugim roku współtworzył pierwszą taką w Polsce autorską szkołę muzyki rozrywkowej i jazzu imienia Krzysztofa Komedy.

00:04:04: Lubił i wykorzystywał swoją wiedzę w pracy pedagogicznej tworzył Tak jak już powiedziałam idla estrady i dla sceny teatralnej, dla teatru muzycznego.

00:04:18: Miał na koncie kilka musicali, dla młodzieży i dla dzieci.

00:04:21: Komponował jeśli chodzi o kino dla Stanisława Różewicza, Jerzego Hofmana, Jadwarda Skórzewskiego chociażby przy gangsterach i filantropach mamy jego muzykę dla Janusza Majewskiego a w telewizji jego ścieżką brzmiał serial Dr Murek.

00:04:37: ta muzyka została niedawno wydana przez Gad Records i gorąco ją Wam polecam, polujcie.

00:04:44: To są dwie orkiestrowe suity przygotowane przez kompozytora na podstawie swoich oryginalnych partytur.

00:04:50: naprawdę dr Murek zasługuje na to żeby go po latach odkryć no po latах bo to nagrania z siedemdziesiątego dziewiętego roku.

00:05:04: I kiedy sobie doktora Murka posłuchać i porównacie potem też z piosenką, pamiętasz była jesień to się okaże, że naprawdę o kaszyckim warto mówić.

00:05:14: Co więcej, warto go też częściej słuchać... ...i przypominać.

00:05:19: Wcale się nie dziwię, że jak na człowiekę który robił tak dużo rzeczy i był bardzo muzycznie zajęty Lucian Kaszycki był w drodze, podróżem, bardzo często i że natchnienie w tej drodza też przychodziło I tutaj.

00:05:34: pierwsza z piosenek napisanych w środkach komunikacji niekoniecznie masowej, chociaż tutaj mamy do czynienia z pociągiem.

00:05:41: No to jest właśnie pamiętaż była jesień.

00:05:44: Z Wojciechem Jerzym Hassem Lucian Kaszczycki pracował właśnie od filmu Pożegnania z fięćdziesiątego ósmego roku ale także przy innych jego filmach.

00:05:52: Przy jak być kochaną, wspólnym pokoju, rozstaniu, złocie... Pożegnania były pierwszym filmem i w ogóle jednym z pierwszych, do których napisał muzykę.

00:06:03: To był taki film z trudnym startem, bo podczas komisji ocen scenariuszy uczestnicy skrytykowali ten pomysł przeniesienia na ekran powieści Stanisława Dygata.

00:06:12: Bo to właśnie jest literatura na ekranię.

00:06:17: wśród wielu różnych opinii na nie przeważały takie zdania że ta historia jest za bardzo literacka i że może wyjść zbyt dosłowny film o facet się z dobrej rodziny i fort danserce.

00:06:29: Historia za bardzo dialogowa, za bardzo książkowa.

00:06:34: No ale się udało.

00:06:34: I Lucian Kaszycki wymyślił motyw muzyczny dla filmu Hasa w biegu na kolanie, a dokładniej rzecz biorąc w pociągu między krakowem o Łodzią, wymyślił i zapisał bardzo skrupulatnie co do jednej nuty w zeszecie nutawym, który ze sobą zawsze wszędzie woził.

00:06:53: Ale nie pisał tej muzyki tak jakby to miała być piosenka, a po prostu główny motyw musiczny filmu Pożegnania.

00:07:01: Fakt że dzisiaj znamy tę melodię jako piosenkę właśnie, zawdzięczamy reżyserowi, który uparł się żeby do tej muzyki dopisać słowa.

00:07:10: Choć film teoretycznie Piosenki nie wymagał i te słowa napisali asystenci Hasa Andrzej Czekalski i Richard Pluciński.

00:07:33: Nie wiem już.

00:07:35: To piosenka aktorka i wielki przebój, a także wielki standard polskiej muzyki popularnej.

00:07:41: w powojennej literaturze filmowej naprawdę nie ma takich piosenek wiele.

00:07:46: Jeden z najpiękniejszych filmowych utworów w ogóle w całej historii kina w Polsce i bez wątpienia też jeden z wykonawczo najtrudniejszych.

00:07:58: Zastanówcie się dlaczego Tak mocno pamiętamy właśnie wykonanie Sławy Przybylskiej, której co prawda na ekranie nie widać gdy śpiewa.

00:08:07: No dlatego że tę piosenkę naprawdę jest trudno zaśpiewać i myślę, że niewiele jest dzisiaj takich wykonawczyń, które mogły by temu zadaniu sprostać.

00:08:17: Kaszetski pisał cudnie ale bez litości.

00:08:20: dlatego kto to miał wykonywać, jego muzyka i nie jest to tylko przykład tej piosenki.

00:08:25: Jest muzyką.

00:08:26: bardzo misternie zbudowano tam się dzieje.

00:08:30: To nie musi być tak zawsze bo są kompozycje które nas ujmują prostotą ale właśnie taka wyrazista bogata muzyka Lucjana Kaszczyckiego przykuwała uwagę i ucho który lubi słuchać naprawdę wprawiała zachwyt.

00:08:44: Być może pamiętasz była jesień zapomnilibyśmy kompletnie gdyby było Inne.

00:08:52: Piosenka napisana w pociągu gdzieś między Krakowem a Łodzią, w podróży.

00:08:57: rok, ciesiąc, dziewięćset pięćdziesiąty ósmy co za ważne rok.

00:09:01: to tylko rzuca że w tym całym roku debiutują jako kompozytorze filmowi Krzysztof Komedę i Wojciech Killer I niejedyna taka piosenkę jak się okazuje która powstała w drodze.

00:09:15: bardzo szybko przypomniałam sobie jeszcze dwie które w takich warunkach, okolicznościach powstały.

00:09:24: I w przypadku tego utworu ja będę mówić o piosence i nazywać go piosenką.

00:09:30: Piosenką choć oczywiście to jest muzyka którą Wojciech Killer pisał jako muzykę instrumentalną dla filmu Jane Campion Portrait Damy z dziewięćdziesiątego szefnego roku.

00:09:44: Filmu który był takim potwierdzeniem hollywoodzkiego sukcesu Wojciecha Kielera.

00:09:53: Film oparty na powieści Henrygo Jamesa, bardzo ceniony przez krytykę filmu, kobiecości, stereotypach i walce o siebie.

00:10:04: No i w tej ścieżce pamiętamy zwracał uwagę jeden z najpiękniejszych filmowych tematów wojciecha kielera przynajmniej jest tych lirycznych na flety proste z kołyszącymi smyczkami.

00:10:20: I właśnie ten temat Wojciech Kiler napisał bardzo wysoko w samolocie.

00:10:28: W samolodzie, który lubił spędzać sporo czasu jako człowiek z zachwycony podróżowaniem i taką możliwością przemieszczania się na drugi koniec świata.

00:10:40: i jak sam twierdził ten motyw na flety przyszedł mu do głowy właśnie podczas podróży a że nie miał pod ręką Nic na czym mógłby to zapisać.

00:10:52: To postanowił to zrobić na karcie pokładowej, bo ona miała dużo białego miejsca.

00:10:59: Zresztą tę kartę pokładową podarował potem Jane Campion.

00:11:05: i mamy rok dwutysięczny kiedy ten przepiękny temat z filmu Portrait Damy bierze na swój muzyczny unikalny warsztat Anna Maria Jopek.

00:11:18: No i stowarzyszaniem wbitnych muzyków wykonuje szepty i łzy ze słowa mi Marcina Kedryńskiego.

00:11:28: Zawsze kiedy słucham, tej wersji instrumentalnej i tej piosenki Enny Marijopek to myślę sobie że w takim filmie który się dzieje gdzieś zupełnie poza Polską słychać bardzo mocno słowiańską duszę tęsknotę mylancholię.

00:11:45: a jeśli chodzi o O te uczucie i o takiej rodzaj nostalgii to w tej części świadczamy tutaj jeszcze z wrażliwością Wojciecha Kilara.

00:11:54: Po prostu zawsze byliśmy bardzo, bardzo dobrze.

00:11:59: pociąg samolot no i jest jeszcze stare poczciwe auto.

00:12:04: Tutaj przykładów pewnie mogłoby być więcej na piosenki napisane w autach.

00:12:08: ale dzisiaj jeden konkretny z roku.

00:12:16: z Oz.

00:12:19: Ekipie odpowiedzialnej za piosenki do tego filmu dano tylko dwa miesiące na skompletowanie wszystkich, no i pod kierownictwem Harolda Erlenę jednego z najwspanialszych twórców piosenek w dziejach świata nie tylko Ameryki człowieka który ma na koncie więcej przebojów niż moglibyśmy zliczyć.

00:12:44: Najpierw powstały bardzo szybko doskonałe takie utwory, jak We're Off To See The Wizard.

00:12:51: Te takie szybsze żywsze te takie które w akcji wpisywały się doskonale.

00:12:56: ale Harold Arlen uznał że tym utworom przydałaby się jeszcze jakaś ballada.

00:13:05: no i ta ballada już nie przechodziła łatwo.

00:13:07: Nie przechodziło dniami tygodniami.

00:13:12: I w końcu złapał go ten pomysł, kiedy jechał samochodem wzdłuż ikonicznego bulwaru zachodzącego słońca w Los Angeles.

00:13:23: Bum!

00:13:24: No tak się czasem dzieje.

00:13:26: Poprosił żonę natychmiast żeby zjechała na bok i zatrzymała samochód i naszkicował w samochudzie melodię Over the Rainbow.

00:13:36: Co dalej z tą piosenką się stało, to wszyscy pamiętamy.

00:13:40: Nawet autor słów uznał, że będzie za trudno dla małej dziewczynki.

00:13:43: skandzas nie będzie pasować do innych motywów z filmu i producenci też uznali, że Over the Rainbow jest bardzo kiepski pomysł ale z delikatnym wsparciem od życzliwych osób udało się te piosenkę w filmie zachować.

00:14:02: no i w historii światowej rozrywki.

00:14:06: Także, jaki jest sekret of a The Rainbow i dlaczego reagujemy na tę piosenkę tak magicznie?

00:14:15: Być może dlatego że tak jak mowa jest w tym utworze o tym co ponadtęczą to tak samo Harold Arlen nas do tego skoku zatęcze zachęca.

00:14:29: stosując jedne z najbardziej magicznych i najbardziej działających na ludzkie ciało i umysłu interwałów, czyli oktawę.

00:14:38: To jest taka odległość między dźwiękiem jakiejś określonej nazwy a kolejnym dźwienkiem tej samej nazwie, po prostu w osiem dzwięków później to właśnie oktawa reaguje.

00:14:50: ludzki ucho na nią tak jakby słyszało coś niezwykle zgodnego, harmonicznego, pięknego.

00:14:57: no ale Jak reagujemy na różne dźwięki, na różne odległości pomiędzy dźwinkami?

00:15:05: To jest też fascynujący temat ale to jest już zupełnie inna historia i niebawem też będę chciała wam o tym opowiedzieć.

O podcaście

Jestem dziennikarką i prezenterką, popularyzatorką muzyki. Od 20 lat w centrum moich zainteresowań jest muzyka filmowa, a szczególnie jej historia. Za „Score and the City” dostałam nagrodę Podcast Roku 2023. Przez 15 lat byłam związana z radiem RMF Classic. Sporo piszę, wykładam w Akademii Muzycznej w Łodzi (między innymi historię muzyki w filmie). W 2022 roku ukazała się moja pierwsza książka - „Kilar” w serii Małych Monografii Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Znajdziesz mnie na Instagramie i na Facebooku. Do usłyszenia!

przez Magda Miśka-Jackowska

Subskrybuj

Obserwuj nas