00:00:00: Zapraszam Was dzisiaj do posłuchania rozmowy z Marcinem Maseckim.
00:00:04: Jego nazwisko już od lat kojarzy się z kinem Paweł Pawlikowskiego, także z tym filmem Najnowszym Ojczyzna.
00:00:10: Skan Pawełu Pawlikowski przywozi nagrodę za najlepszą reżyserię a ja rozmawiam z Marcinem o muzyce w filmie tym i wcześniejszych a te ścieżki u Pawlikowskiego chociaż bez wątpienia jedne z najciekawszych w ostatnich latach w naszym kinie są jednak bardzo nieoczywiste.
00:01:01: Słuchacie podcastu Skor and the City?
00:01:03: W wielkim mieście.
00:01:04: oczywiście jesteśmy w Warszawie.
00:01:05: Do kogo należy skor?
00:01:06: o tym za chwilę, ale z nieco mniejszego miasta czyli z KAN dochodzą do nas wiadomości o nowym filmie Pawła Pawlikowskiego z muzyką mojego dzisiejszego gościa, którym jest Marcin Masecki.
00:01:17: Cześć!
00:01:18: Dzień dobry!
00:01:18: Muszę cię zapytać na początku jak przyjęto was w KAN bo byłeś tam też razem z ekipą Pawła pawlikowskiego i filmu Ojczyzna.
00:01:28: Duże emocje, oczywiście po prostu sam fakt bycia w głównym konkursie.
00:01:33: To jest już tak dużo.
00:01:36: Paweł oczywiście jest żyjącą legendą i film jest przepiękny i niesamowity.
00:01:47: I oczywiście nie jestem obiektywny ale bardzo... Przeżyłem ten film właśnie w tym momencie pierwszej premiery do wypełnionego po brzegi teatru.
00:02:01: Więc przyjęty został tak jak... Wydaje mi się, że...
00:02:05: No piszą pięknie?
00:02:06: Tak, tak.
00:02:07: Wydaję mi się może trochę mniej euforycznie niż Zimna Wojna, tak jak pamiętam.
00:02:14: Natomiast Zimno Wojne bo jest dużo podobieństw i oczywiście będziemy je porównywać.
00:02:17: Zimną wojna była troszkę może przystępniejszym filmem, bo jednak było tam Love Story a tutaj nie ma.
00:02:26: Tutaj jest trochę wyższy próg wejścia w ten film, ale film jest niezwykle inteligentny i precyzyjnie skrojony.
00:02:39: Jest arcydziełem.
00:02:41: To jest opowieść o podróży noblisty?
00:02:46: Tomasza Mana i jego córki przez zrujnowane Niemcy.
00:02:49: A Paweł Pawlikowski mówił w kansze, że to jest film bardziej intensywny emocjonalnie i formalnie niż wcześniejsze projekty.
00:02:56: I czy muzyka w związku z tym również gdzieś tam musiała wyjść poza tę estetykę, którą kojarzymy z waszej współpracy wcześniej chociażby z Zimnej Wojny?
00:03:05: No ja muszę wyklarować tutaj, że nie jestem autorem ścieżki dźwiękowej.
00:03:09: Muzyka została wymyślona przez Pawła Pawlikowskiego rozmaite oryginalne nagrania.
00:03:17: Ja zrobiłem kilka opracowań, kilka aranży i jedną taką interpretację.
00:03:27: Te muzyki stosunkowo mało.
00:03:28: jak w każdym razie jak wraca rzeczywiście Tomasz Mando Europy w czterdziestym dziewiątym roku jest przyjmowany przez ich zachodnie i wschodnie Niemcy.
00:03:36: no to są bankiety powitalne.
00:03:39: I w tych bankietach W tym bankiecie pierwszym jest zespół, który gra z tyłu.
00:03:45: Tam jesteś
00:03:45: też.
00:03:46: Jest kwartec męczkowy najpierw, który dlagra jakiegoś mocartha a potem jest zespół jazzowy, który ja prowadzę rzeczywiście.
00:03:53: Śpiewa Joanna Kulik i my wykonujemy popularne wtedy szlagiery niemieckie jazzowe.
00:04:01: Natomiast co się wszystko dzieje w tle?
00:04:04: Ważniejsza jest akcja Ważniejsze jest to, co się dzieje z przodu.
00:04:09: Eryka, córka Tomasza Manna tam są pełne napięcia sceny.
00:04:16: więc jestem autorem tego i jestem też autorem ostatniej interpretacji Chorału Organowego Jana Sebastiana Bacha.
00:04:25: w końcowej scenie Tomasz Manc córką przystają w kościółku I no nie chcę zdradzać zbyt wiele ale tam jest rzeczywiście organista który gra testuje organy.
00:04:37: to jest moja interpretacja i taka fantazja na temat Chora Ubaha.
00:04:41: Wszystkie twoje, wiesz wcześniejsze podróże muzyczne i pasje i zainteresowania się odnajdują w tej współpracy z Pawłem Pawlikowskim.
00:04:49: dla niego z kolei uważam ogromne znaczenie ma muzyka wewnątrz kadrowa.
00:04:54: Ogromne!
00:04:54: Dlatego ty tam jesteś.
00:04:57: Tak no tak samo było przy Zimnej Wojnie i tak samo jest tutaj... Jestem rzeczywiście, no bardzo się lubimy.
00:05:06: Zresztą jesteśmy tutaj sąsiadami i mamy dobrą chemię, się rozumiemy.
00:05:11: Paweł bardzo dobrze zna na muzyce, czuje muzykę wie czego chce, wie czego potrzebuje a jestem dobrym adresem do tych jego akurat potrzeb.
00:05:21: więc dobrze się tutaj dopełniamy.
00:05:24: Są reżyserze którzy dzisiaj właśnie mówią mniej muzyki swoim kompozutorom.
00:05:27: Niestety są też tacy, którzy mówią dużo muzyk i uderzmy od pierwszej sekundy.
00:05:32: Dlaczego?
00:05:33: Bo uważam że muzyky powinno być powtarzam za komedą raczej mniej niż więcej.
00:05:39: a jak byście się w ogóle znaleźli ze sobą?
00:05:41: bo to też jest dla mnie bardzo ciekawe.
00:05:43: jak się takie pary artystyczne A jesteś!
00:05:46: Poznaliśmy się właśnie przy okazji Zimnej Wojny.
00:05:51: oni szukali wraz z produkcją rozważali pianistę jako protagonistę właśnie.
00:06:00: Ten rolę, którą ostatecznie zagrał Tomasz Kod, myśleli o różnych pianistach.
00:06:04: w celu właśnie Paweł chciał mieć wiarygodność, chciał być po prostu prawdziwego pianista i sceny, w których on gra.
00:06:11: żeby to było bardzo wiarygody.
00:06:14: więc ja byłem jednym z pianistów którzy byli sprawdzani.
00:06:21: No i pamiętam właśnie, że ten pierwszy telefon był dość oszołamiający.
00:06:25: Bo właśnie był telefon z Dzień Dobrytu Produkcja nowego filmu Pawła Pawlikowskiego.
00:06:28: czy byłby pan zainteresowany zagraniem głównej roli?
00:06:32: Więc było to... no ja nie wiedziałem co odpowiedzieć.
00:06:38: Dobrze ale ja mówię, że nie jestem aktorem.
00:06:41: Niech się Pan nie martwi i Pawł ma doświadczenie Nie aktorami.
00:06:44: Z amatorami, więc jest pan otwarty na spotkanie.
00:06:46: OK i zaprosiłem go do swojej pracowni nie tej po drugiej stronie rzeki też piwnica.
00:06:52: I spotkania przebiegło bardzo sympatycznie i profesjonalnie.
00:06:56: byliśmy na Pan.
00:06:59: Czy zna Pan?
00:07:00: opowiedział mi film w dziesięć minut?
00:07:02: Potem czy zna pan piosenkę?
00:07:03: dwa serduszka cztery oczy?
00:07:04: No znam.
00:07:05: Może Pan zagrać?
00:07:06: Mogę.
00:07:06: Proszę.
00:07:07: Mogę
00:07:07: nagrać?!
00:07:08: Proszę!
00:07:09: A może pan zagraść taką jazzową wersję?
00:07:11: W sumie mogę a mogę nagraić proszę.
00:07:13: Świetnie, dziękuję.
00:07:15: No i potem przy wyjściu jeszcze Paweł mnie poprosił czy mógłbym coś opowiedzieć o tym jak się poznałem ze swoją żoną?
00:07:22: I zaczął to kręcić jak odpowiadałem.
00:07:24: więc był to ten moment casting'u bo póki byłem przy portepianie to wszystko było świetnie ale okazało się potem że tego castingu nie przeszedłem Więc zadzwoniła telefon dwa dni później że jednak dziękujemy za główną rolę ale zapraszamy do funkcji właśnie kompozytora aranżera.
00:07:44: Więc trochę odetchnęłem z ulgą, oczywiście już teraz nie ale przez jakiś czas myślałem co by było gdyby.
00:07:51: Ciekawoby jak gdyby co by się wtedy stało?
00:07:53: jakby się potoczyła moja ścieżka jaką bym wtedy miał relacje z Pawłem bo grałbym poniekąd jego ojca więc to by było na pewno trudne.
00:08:03: widziałem że z Tomaszem Kotem to była... To nie była łatwa relacja właśnie
00:08:12: Mimo iż jest profesjonalnym aktorem.
00:08:13: No właśnie, więc co ja?
00:08:14: to mógłbym tam się rozkleić kompletnie?
00:08:18: W każdym razie nie doszło do tego ale zakolegowaliśmy się bardzo na kandwie muzycznej i potem jeszcze pomiędzy zimną wojną a tym filmem zrobiliśmy taki krótki film który małgosi Belly jego żony pod tytułem Muse.
00:08:37: i to jest film muzyczyny sześciominutowy bez dialogów, tylko moja gra na pianinie nakręcony na hydrze w pięknym studiu niedaleko ich domu.
00:08:48: Lubisz być w takich rodzinach w ogóle?
00:08:50: Bo Paweł Pawlikowski sobie zbudował rodzinę swoją filmową.
00:08:55: No to tak!
00:08:56: W sensie nie... Na jakieś
00:08:58: poczucie bezpieczeństwa?
00:08:59: Nie chyba.
00:09:01: Rodzina, wiesz co, w sensie znam Pawła właśnie jego żonę, Małgosia z nami ich dzieci, więc jak gdyby może jakoś to sąsiedztwo jest takie że się często tutaj przecinamy.
00:09:13: Myślałam bardziej artystycznie ale to też...
00:09:15: Artysticznie nie nazwał bym tego tak
00:09:20: Mówią czasem kompozytorze o pracy z reżyserami, że to jest tak bez względu na to jaka jest ich rola bo twoja jest taka bardzo specyficzna, że najciekawsze dzieje się wtedy kiedy przestajemy rozmawiać o muzyce w filmie czy w ogóle o filmie tylko innych rzeczach.
00:09:34: czy między wami takie rozmowy się pojawiają.
00:09:36: I następne jeszcze pytanie.
00:09:38: zadawałam, to pytanie wszystkim teraz kompozytorom na festiwalu muzyki filmowej w Krakowie gdzie też przecieliśmy co tworzy co lepiej dobrego muzyka poza muzyką i różne piękne rzeczy.
00:09:50: opowiedzieli mi ludzie np.
00:09:52: o tym jak pracują rękami.
00:09:53: No wiesz co.
00:09:54: nie mamy jakiegoś takiego alternatywnego hobby typu że chodzimy na wyścigi konne razem albo sadzimy w ogródku Więc takich nie mamy.
00:10:11: Jesteśmy też różni o pokolenie, więc Paweł jest dla mnie pewnym wzorem artysty i człowieka i mężczyzny więc mamy ociera się od taką relację, ale też ta relacja nie jest aż tak bliska żebym szukał... Wspólnych odpowiedzi.
00:10:34: Nie spędziliśmy razem ze sobą dużo czasu milcząc, żeby wyłapać te połączenia.
00:10:42: Ja bardzo szanuję jego głos i sposób pracy, jego iskre i on też szanuje moją właśnie bardziej to przyjaźnie na kartystyczne.
00:10:51: Bardzo to jest ciekawe co mówisz, bo widzisz ja dziennikarsko odbieram na przykład to że tam siedzicie tak jak Agnieszka Holland pracuje z kompozitorami i siedzi miesiąc z nimi w jednym domu.
00:11:02: Tak może być.
00:11:03: tutaj akurat tego nie ma?
00:11:04: Do pytu jest ciekawości.
00:11:06: Dobrze a teraz o tym tworzeniu się artysty.
00:11:09: co dla Ciebie poza muzycznego jest ważne?
00:11:11: dla Twojej muzyki?
00:11:12: czy są takie rzeczy w twoim życiu?
00:11:14: Muzyka jest pewnym sposobem komunikowania komunikacji, komunikowania emocji.
00:11:21: Więc jest jakimś odbiciem wszystkiego co się dzieje w życiu.
00:11:25: też nie mam takiego bezpośredniego czegoś że wieżę jak lepiej garnki z gliny.
00:11:29: to potem jak gdyby przychodzą do mnie pomysły chociaż nie mam bieganie czyli aktywność fizyczna ale ta szczególnie jak biegam to rytm.
00:11:45: Jest kilka rytmów nakładających się na siebie, czyli są kroki.
00:11:50: Jest praca serca i oddychanie.
00:11:52: I te trzy pulsy i pewna monotonia tego zjawiska w tym takim tańcu jakim jest bieg który też jest bez sensu trochę bo nigdzie nie biegnieś w sumie i to co się pewnie po prostu na poziomie fizjologicznym-chemicznym dzieje w organizmie To wszystko razem powoduje, że jest to bardzo inspirujący dla mnie moment.
00:12:15: Jak już biegne tam po dziesiątej minucie, jak już się zaczyna wchodzić w ten trans, to bardzo często przychodzą do mnie... otwierają się jakieś drzwiczki i zresztą od lat przygotowuję się i będziemy to robić w końcu do projektu pod tytułem Muzyka do Biegania gdzie będziemy na scenie grać z zespołem a w widowni zamiast krzeseł będą bieżnie i po prostu te sto osób będzie biegły na bieźniach do muzyki.
00:12:54: Zacznę biegać, po prostu tajznać.
00:12:57: Czyli coś pomiędzy.
00:12:57: jakoś mi się zawsze to podobało taki taka fanaberia ale coś pomiedzy wiesz.
00:13:02: nie wiadomo czy to jest koncert czy performance czy siłownia czy jakieś przełamanie różnych.
00:13:09: Ale to rzeczywiście ciekawe, bo nie miałem odpowiedzi na początku jak zadałeś pytanie.
00:13:15: Ale rzeczywiście ten element jest takim bezpośrednim bodźcem dla mnie.
00:13:19: natomiast wracam do początku odpowiedzi czyli po prostu wszystko też.
00:13:23: To jest może mniej ciekawy tutaj jakby do rozmawiania o tym ale jednak dla mnie muzyka jest odbiciem wiesz... odbiciem wszystkich doświadczeń i wszystkiego, co się dzieje.
00:13:36: I też jest fascynującym... w drugą stronę to działa.
00:13:39: Jest fascynującym nauczycielem.
00:13:40: Często poprzez to, co tworzę, poprzeze co grałem dowiaduje się czegoś o sobie, jest to zwrotka w druga stronę, nie?
00:13:48: Czyli moja muzyka podświadomie komunikuje mi różne rzeczy o mnie, o moim życiu, o tym, co sie dzieje, o tymi jaki jestem.
00:13:56: No właśnie bardzo jestem ciekawa takich odpowiedzi i też drążę, pytam nawet jak nie ma pierwszych skojarzeń bo usłyszałam wiele pięknych spraw od Kasi Gawlik na przykład która teraz dostała kompozytorki między innymi Nie Ma Duchów w mieszkaniu na dobrej z Jurkiem.
00:14:12: Może się znacie.
00:14:14: Wyciarze jak robi lepiej i wypala swoją okarynę.
00:14:19: to jest takie doświadczenie zupełnie inne.
00:14:22: Też sensualne.
00:14:25: Oto też chciałam cię zapytać o ten dotyk klawiatury.
00:14:29: i jaki był najbardziej niezwykły fortepian, czy instrument w ogóle?
00:14:35: Jakiego dotykałeś na jakim grałeś i co o tej wyjątkowości świadczyło.
00:14:41: Co tam było pod tymi palcami?
00:14:44: Słuchaj mam to szczęście że klawiatura obsługuje bardzo różne instrumenty, różne mechanizmy.
00:14:51: czyli Klawiatura obsługuje fortepian, ale obsługuję też klawesyn.
00:14:55: Klawikord, szpinet, organy...
00:14:57: Szpinat czyli mały klawesy?
00:15:01: Tak albo wiriginał jeszcze inny rodzaj.
00:15:02: No tak, czyli rodzin na klawesenu w szarpanych instrumentów.
00:15:06: Organy, akordeon.
00:15:09: Więc wszystkie te instrumenty dotykam i wszystkie je lubię i wszystkie mają swój czar i swoje możliwości i swoje opowieści.
00:15:16: No kiedyś pamiętam takim bardzo... magicznym doznaniem było poznanie instrumentu jakim jest klawikord.
00:15:29: Czego nie byłem do końca świadomy, bo klawikkord to jest instrument który był ważny powiedzmy w Europie od XVI-XVIII wiek domowy instrument bardzo cichy.
00:15:46: i wtedy właśnie publicznym instrumentem był Klavesyn który i tak jest strasznie cichy w porównaniu jak gdyby z dzisiejszymi decylbelami, ale jednak jest to szarpany instrument.
00:15:58: mechanizm jest taki że klawisz uruchamiać dźwignię z piórkiem która zahacza ostrunę czyli jak gdy byś szarpie ją a klawikord jest mniejszy.
00:16:08: i w klawikkordzie jest prostsza dźwignia.
00:16:10: i na końcu klawisza że tak powiem tej dźвigni jest tangent metalowy który dotyka stronę.
00:16:17: więc dotknięcie jest znacznie cichsze, jak można sobie wyobrazić niż szarpnięcie.
00:16:23: I ja trochę to wiedziałem z lekcji historii muzyki ze Szkoły Średniej ale wtedy mało nas wszystko obchodziłe co się działo w renesansie i baroku.
00:16:32: Mnie przynajmniej.
00:16:34: Natomiast potem jak byłem na studiach w Boston'e to natknąłem się na plakac Boston Clavichord Society Stowarzyszenie bostańskich clavichordsistów i udałem się na recital, zaciekawiony.
00:16:48: I to było doświadczenie, którego się nie mogłem spodziewać kompletnie.
00:16:53: Ten klawikord jest instrumentem właśnie... To wygląda jak keyboard tylko drewniany i stary.
00:17:03: I jest limit na koncert.
00:17:05: To był w kapliczce malutkiej i limit na ten koncert był trzydzieści osób.
00:17:10: Ja byłem jedną z ostatnich.
00:17:12: no bo to jest tak ciche Nie ma sensu jakby.
00:17:16: Więc wszyscy muszą być bliziutko na około tego instrumentów kole.
00:17:19: i jak jesteś dalej niż trzy metry od tego instrumentu to tutaj nie ma to sensu.
00:17:24: I pamiętam, że Peter Sykes prezydent Towarzystwa Klawikordowego wielka masywna postać, który wtedy akurat też grał, przywitał nas wszystkich i zaznaczył dla nowo przybyłych... Przypominam, że pomiędzy utworami nie klaszczemy tylko machamy programem Po to, żeby po prostu uszy.
00:17:45: jednak muszą wykonać pewną adaptację do tego poziomu decybeli.
00:17:50: To się dzieje przez tam minutę, dwie sie przestrajamy do tego i potem aplauzem byśmy się znowu musieli... Znowu byłoby to za głośne względem tego co się działo więc to w ogóle kompletnie jakoś nie było na to przygotowane.
00:18:04: Peter grał utwory które znałem Niektóre a których nie ale tam były takie standardowe bachyr rozmaite Ale nigdy nie słyszałem tego granego w ten sposób.
00:18:13: Potem podszedłem do niego po koncercie.
00:18:16: On mi bardzo miło z jego strony umożliwił przychodzenie do jego kolekcji instrumentów, który była w piwnicy pod kościołem i ileś tam razy przyszedłem.
00:18:25: Tam miały z pięćdziesiąt różnych właśnie starych klawiatur m.in.
00:18:29: też pianofortez czasów Mozart'a z klawiaturą pedałową tak jak organy, jakby fortepian nożny i różne dziwne instrumenty dzięki którym odkryłem muzykę klasyczną na nowo.
00:18:40: ale jeszcze na chwilę wrócę do klawikordu, bo potem trochę też grałem na tym instrumentie i zbudowałem własny.
00:18:48: I magia też jest taka, że ponieważ ten tangent od dołu dotyka strunę to można też trochę mocniej nacisnąć klawisz i wtedy on ją jakby naciąga trochę tak jak na gitarze pi... więc można wpływać na wysokość dźwięku, co jest niezwykle ekspresyjnym narzędziem nieobecnym w innych instrumentach klawiszowych.
00:19:13: No
00:19:13: właśnie, bo ten instrument... Można robić
00:19:14: vibrato tzw.
00:19:16: B-Bunk czyli można nacisnąć iiii... Ten dźwienk szybko się kończy tak jak spróbowałem teraz pokazać, bo nie ma... Te struny są bardzo pod małym napięciem i to wszystko jest bardzo wątłe.
00:19:28: ale w ramach tej cichości i intymności tego instrumentu jest on niezwykle ekspresylny sensualny, bo pod palcem się czuje tak jak fortepian.
00:19:38: to jest uderzenie młoteczka o strunę i od razu ten młoteczyk się odbija od struny więc jest to instrument perkusyjny.
00:19:46: Tak ten klawikor to jest instrument dotykany i czuć pod palcem jak wibruje struna, więc cały czas jesteśmy w takim bardzo sensualnym, intymnym dotykaniu klawiszy które wchodzą na głębokość półtora milimetra.
00:19:59: Niesamowite to jest rzeczywiście.
00:20:02: Aż mam ochotę pójść właśnie na taki koncert z wykładem, żebym mi ktoś opowiedział jak to się wszystko odbywa.
00:20:09: Gdybyśmy może wiedzieli takie rzeczy nie odchodzilibyśmy my Polacy od muzyki klasycznej.
00:20:13: tak wieś jak odchodźmy bo cztery procent społeczeństwa chodzi do filharmonii i do samochód.
00:20:19: Zeszłym roku.
00:20:20: A czemu ty odszedłeś od muzyki klasycznej?
00:20:22: po to, by odkryć ją na nowo?
00:20:23: potem jak powiedziałeś?
00:20:25: Otszedłem w sensie edukacyjnie.
00:20:28: Jak skończyłem średnią szkołę muzyczną, to byłem na rozstaju druk trochę.
00:20:32: Skończyłam ją na dwóch wydziałach klasyczne i jazzowym i miałem rozmowę z dyrektorem moją panią profesormi, moimi rodzicami właśnie bo byłem w sumie pół na pół czy dalej studia jazzowe czy studia klasycznie I ostatecznie byłam już wtedy.
00:20:51: taką decyzję podjąłem, bo byłem już bardziej jednak zaangażowany w muzykę rozrywkową.
00:20:55: Miałem swoje zespoły, miałem na końcu jakieś tam już płyty nawet wtedy jak kończyłem szkołę więc byłem bardziej w tym świecie.
00:21:09: a wiesz jak się ma.
00:21:11: osiemnaście lat się kończy średnią szkoę i chcesz robić karierę klasyczną to już musisz mieć dziesięć nagród na różnych konkursach, przeglądach wiesz lokalnych coś tam.
00:21:20: A ja dość wcześniej skręciłem w kluby jazzowe więc po prostu pojechałem na studia do Bostonu do szkoły muzyki.
00:21:28: co prawda to się nazywa College of Contemporary Music czyli współczesnej muzyky.
00:21:32: no ale jak sama zauważyłaś dziewięćdziesiąt sześć procent współczestnej muzyka to nie jest muzyka klasyczne.
00:21:38: Więc głównie była ta muzyka po prostu nieklasyczna.
00:21:44: Nie europejska klasyczna, bardzo dużo różnych muzyk tam studiowałem.
00:21:47: Ale trochę jakby ten nurt akademicki, klasycznie na chwilę odstawiłem.
00:21:54: W swojej działalności ty się fascynujesz różnymi też starymi, że tak powiem obszarami muzycznymi bo i Starem Jezem i przed wojenną piosenką.
00:22:02: oczywiście muzyka klasyzna też tutaj jest.
00:22:05: czy ten dawny muzyczne język Dzisiaj może właśnie częścią nowoczesnego języka niż właśnie w jakiejś pogoń za nowościami.
00:22:14: Dlaczego ciebie przeszłość interesuje też przeszłości kraju, z którymi byłeś blisko?
00:22:20: Przepraszam.
00:22:21: Do szukam tego.
00:22:22: W sensie przeszwość nas wszystkich interesuje.
00:22:24: Nie.
00:22:27: No nawet jeżeli nas nie interesuje to nas dotyczy po prostu.
00:22:29: To
00:22:29: co innego.
00:22:30: Jesteśmy z niej zrobieni ale masz rację... Można.
00:22:37: znam ludzi, którzy patrzą do przodu a nie do tyłu.
00:22:40: I tak samo są napędzeni.
00:22:42: i to że jesteś zbudowany z czegoś nie oznacza, że trzeba to badać.
00:22:48: A bo poświęcać w ogóle temu czas?
00:22:50: To po prostu
00:22:50: jest.
00:22:51: Dla mnie przeszło się ogromnie ważne ale miałam taką ostatnię zawodową styczność z człowiekiem, który zostawmy.
00:22:57: To już było.
00:22:58: Dokładnie.
00:23:00: No i tu i tu jest czar siła, bo wydaje mi się Fajnie wiedzieć skąd pochodzimy i dlaczego.
00:23:09: To jest jakieś takie fascynujące, ale też oczywiście można w tym ugrzędzać po prostu i można w to siedzieć za długo i zapomnieć o teraźniejszości i o przyszłości, którą też trzeba inwestować.
00:23:23: więc nie znam proporcji idealnych.
00:23:25: chyba najlepiej po prostu po trochu wszystkiego trochę przeszłości, trochę terażniczości, trochę przyszłości.
00:23:34: No wiesz co ja mam osobiście, wydaje mi się że jest to połączone z poglądanie do... no bo to też nie jest cała moja kariera.
00:23:44: To powiedziałbym od założenia, że zbędu z Jankiem Munarskim czyli to było jakieś osiem lat temu mniej więcej?
00:23:53: No wtedy zafascynowała nas razem Archeologia kulturowo-narodowa, jak gdyby przyjrzenie się temu co się działo w latach dwudziestych, trzydziestych muzycznie.
00:24:03: Dlaczego to się dział i czym to jest dzisiaj dla nas?
00:24:08: Bo nie mieliśmy jasnej odpowiedzi na to pytanie bo to wojna przerwała druga wojna światowa przerwał pewien rozwój kulturowy w Polsce.
00:24:21: Więc mieliśmy taką potrzebę po prostu badawczą, jak gdyby przyjrzenia się temu i zobaczenia co to dla nas dzisiaj znaczy.
00:24:26: Czy to jest historia?
00:24:28: czy możemy tego używać dzisiaj?
00:24:29: Czy te piosenki są tym samym co w Stanach Zjednoczonych standardy jazzowe?
00:24:34: Prawda bo dla muzyków jazzowych w stanach utwór Summer Time Georgia Gershwin'a nie jest muzyką przedwojenną.
00:24:43: Chociaż został napisany jest kanonem.
00:24:44: tak więc myśmy właśnie trochę to był taki eksperyment dla Czy to jest nasz kanon, czy to jest наша Biblia?
00:24:52: Czy możemy się do tego odnosić?
00:24:53: Czy to jakaś zakurzona właśnie półka wysoka.
00:24:59: Więc jeden powód był taki tożsamościowy muzyczny dla nas... Opowiedzieliście
00:25:03: sobie na te pytania?
00:25:05: Nie!
00:25:07: Najfajniejsze są pytania, odpowiedzi są nudne.
00:25:11: Oczywiście w pewnym sensie tak czuliśmy że poprzez ten ruch jakim było założenie tego zespołu i poprzez nasze podejście, w jaki sposób wykonywaliśmy tę muzykę, w jakiś sposób ja aranżowałem te piosenki.
00:25:25: Nie zależało nam na rekonstrukcji tylko właśnie na przedłużeniu, przeniesieniu przeszłości w przyszłość.
00:25:35: Ale nie wiem... No tak!
00:25:37: W pewnym sensie teraz jesteśmy u progu.
00:25:39: też pracujemy cały czas z PWM-em.
00:25:42: chcemy wydać Książkę po tytułem Polskie standardy jazzowe, właśnie gdzie byłaby taki odnośnik do tego dla kolejnych pokoleń.
00:25:50: Widziałem zresztą że... Zauważyliśmy to z Jankiem, że w pewnym momencie młodsi muzycy zaczęli odnosić się do tych piosenek i grać je na jemach na swoich nieformalnych wydarzeniach zamiast Summer Time grali.
00:26:05: sam nie wiem co ze mną stało.
00:26:09: Więc gdzieś tam... Gdzieś tam coś To się wydarzyło w jakimś stopniu, ale taki był bodziec do spojrzenia wstecz.
00:26:20: Spróbuje zdefiniowane naszego dziedzictwa.
00:26:25: a potem drugi bo teraz mam zespół Boleros który też nawiązuje trochę do tamtego czasu i to jest bardziej osobiste.
00:26:32: ja mam spędziłem dzieciństwo w Kolumbii Ale tak naprawdę to jest mniej ważne.
00:26:37: Ważniejsze jest to że moi dziadkowie się poznali w Buenos Aires oboje będąc Polakami podczas II Wojny Światowej i mój dziadek był żydowskiego pochodzenia, nazwiską Maiselman.
00:26:48: Jak poznał moją babcie w Buenos Aires to wzięli ślub i wrócili ze zmienionym nazwiskiem Masecki.
00:26:54: I to jest pewien fakt o którym się dowiedziałem stosunkowo niedawno.
00:26:59: i pamiętam że moja babcia była pianistką wspaniałą i uczyła mi gry na forty Pianie a po lekcjach tutaj nie daleko na Mokotowie warszawskim Dwa razy w tygodniu do niej chodziłem przez parę lat, uczyłam Jeszopena.
00:27:11: A po lekcjach dziadek siadał do fortepianu i grał tanga czyli muzykę jego młodości, ich romansu itd.
00:27:20: I wtedy to jakoś nie robiło na mnie zbyt dużego wrażenia.
00:27:22: miałem dziesięć lat trzynaście lat ale teraz to do mnie dotarło z opóźnieniem.
00:27:31: więc jakby jest to... Przecież granie muzyki latynu amerykańskiej z okresu Mojego dziadka jest pewną po prostu moją osobistą z nim rozmową.
00:27:44: Jesteś w tej przeszłości, będąc jednocześnie w teraźniejszości i planując przyszłość z książką o polskich standardach jazzowych?
00:27:53: Bardzo jestem ciekawa co tam będzie bo wydaje mi się że w Polsce bardzo brakuje kanonu popularnej muzyki.
00:28:01: Była ta wojna nieszczęsna.
00:28:04: I potem był PRL, który miał swoją agendę i swoje normy i swoje rzeczywistości.
00:28:11: I jazz powojenny kontrował ten lat'a dwudziestu trzydziestej już wzorował się na muzyce amerykańskie jako Muzycy Wolności i był o czymś innym.
00:28:24: Jakby nie było wtedy warunków dla kolejnych pokoleń do tego żeby ciągnąć dalej to dziedzictwo lat dwudziestych-trzydziestych tak jak to było w Stanach Zjednoczonych bo w Stanach Zjednoczonych muzycy Bibopowi nie odcinali się od Luisa Remstrąga i tam była większa ciągłość.
00:28:43: A jaka była ta muzyka?
00:28:44: Polska lat dwudziestych, trzydziestych twoimi uszami, że tak powiem usłyszana?
00:28:48: Co tam takiego jest wrapujące wydać?
00:28:50: Ona była raczkująca.
00:28:52: Raczkująca jazzowo.
00:28:53: Nie no ona była właśnie tworząca się czyli nasza.
00:28:56: to ponieważ byliśmy nowym państwem chociaż też staro kulturą, ale też wielokulturowym narodem.
00:29:08: Więc mamy tę mieszankę muzyki amerykańskiej, bo oczywiście jazz jest muzyką amerykanską i zapatrzenia w tamtą stronę.
00:29:14: Ale też mnóstwo wpływów żydowskich lokalnych.
00:29:18: Mnóstwa wpływu wschodnich, zachodn.
00:29:21: nich tutaj się mieszały Niemcy, Rosja nasza własna właśnie wschódnia wrażliwość.
00:29:31: Więc to ten amalgamat rodzącej się, rodzącej się jakiejś tożsamości muzycznej.
00:29:41: brzmiał bardzo ciekawie.
00:29:43: Ja słyszę przede wszystkim w tamtych czasach potencjał przerwany przez wojnę i to w jakiś sposób chcieliśmy z Jankiem pociągnąć to trochę to był taki pomysł.
00:29:52: co by było gdyby nie były wojny?
00:29:54: jakby to brzmiało dalej.
00:29:55: Z PWM-em.
00:29:56: to jest format odpowiednik tak zwanego rilbuka.
00:30:00: Jest coś takiego jak The Real Book.
00:30:05: Powstało to w Stanach latach osiemdziesiątych i jest to taka Biblia, w sensie Biblia.
00:30:11: Tam jest zbiór najbardziej... Zbiór standardów, zbiór najbardziej znanych melodii.
00:30:18: Sągbook.
00:30:19: i tam są różne, ten klucz w sumie nie wiadomo według jakiego klucza po prostu trochę jest Broadwaya.
00:30:27: I to Summer Time.
00:30:28: No Summer Time jest też ale są różne.
00:30:31: też jest karaipska muzyka też jest trochę po prostu kompozycji wybitnych jazzmenów więc jest to jakiś taki kanon ponadepokowy trochę, ale jest bardzo konkretny format taki podręczny.
00:30:48: Jest dość tanią to jest zrobione w sumie bo po prostu to było odbijane na Xero, ale spirala umożliwiająca łatwe rozłożenie tego na pulpicie.
00:30:57: Każdy utwór ma jedną stronę i jest opisany w postaci tylko prymki czyli linii melodycznej i cyfrowego oznaczenia akordów.
00:31:07: więc jak gdyby jest to bardzo takie transparentne Jest odwrotne to do notacji muzyki klasycznej europejskiej.
00:31:13: Nie masz żadnych instrukcji, tempy, dynamik ekspresji tylko sama melodia i cyferkami, literkami akordy.
00:31:22: I weź i po prostu to graj.
00:31:25: no więc ja się na tym uczyłem grać i wydaje mi się że przydałby się właśnie taki polski.
00:31:32: No właśnie.
00:31:33: Ja oczywiście wasze projekty znam, zresztą Janek mi w podkaście już opowiadał lata temu o tym również.
00:31:39: natomiast takiego spojrzenia na tamten czas zwłaszcza że mamy było sto lat temu dokładnie nie?
00:31:44: To jest chyba dobry moment.
00:31:47: To na koniec chciałam cię jeszcze zapytać filmowo o mnogość swoich ról, bo jesteś kompozytorem i pewnie sam też producentem, improwizatorem, pianistą.
00:31:58: I to się wszystko tam miesza.
00:31:59: a może po prostu rola jest jedna?
00:32:02: Jestem muzykiem.
00:32:04: No tak jestem muzykiem działającym przede wszystkim na styku dwóch tradycji.
00:32:11: Jedna to jest tradycja amerykańska jazzowa, a druga to jest europejska klasyczna.
00:32:15: To są języki, które mnie uformowały, które są mi najbliższe.
00:32:21: I moja tożsamość wynika z łączenia tych światów.
00:32:25: i co ciekawe one nie zawsze chcą się łączyć bo one przenikają się ale są też zbudowane na innych fundamentach ideologicznych.
00:32:34: więc napięcie istniejące między światami muzyki afroamerykańskich niewolników i europejskich pracowników dworów i kościołów w dużym skrócie, jest dzisiaj na tyle dla mnie odczuwalne i interesujące że to jest mój nurt.
00:32:58: I w tym płynę i w sumie większość rzeczy które robię w jakiś sposób odnoszą się do tych dwóch moich rodziców muzycznych.
00:33:10: No i jesteś jedynym takim muzykiem który taką rolę filmową wypełnia w polskim kinie, a Paweł Pawlikowski jest jedynym reżyserem, który aż taką uwagę poświęca muzyce wewnątrz kadrowej.
00:33:23: dzisiaj z tych żyjących twórców.
00:33:24: Bardzo dużo bardzo pięknych i ważnych rzeczy mi powiedziały się swojej pracy.
00:33:30: Ten dźwięk nam mówi że pora przestać.
00:33:33: Jednak jesteśmy w mieście.
00:33:35: Dziękuję ci bardzo.
00:33:36: idę usłyszenia.
00:33:37: Dzięki wszystkiego dobrego!